Najnowszy wpis!
Dealer
paź 10, 2011 Kryminalne Komentarze są wyłączone
Posted by
admin
Martin zawsze lubił ciemność. Na spacery, czy do sklepu wychodził zazwyczaj w czasie, gdy słońce dawno schowało się za horyzontem. Nie miał przez to żadnych zwierząt. Psa – gdyż trzeba by go wyprowadzać. Żadnych zwierząt domowych, bo jak każde stworzenia żywe lubią one promienie słońca. Martin zawsze miał spuszczone żaluzje, izolował się od jasnego świata. Wielką męką dla niego było, gdy musiał wyjść w jakiejś ważnej sprawie w ciągu dnia. Nie pracował. Przynajmniej nigdy nie wychodził do pracy, nikt z sąsiadów tego nie widział. W ogóle sąsiedzi Martina, w ciągu dwóch lat od jego zamieszkania w kamienicy, widzieli go może kilka razy. Wszyscy zastanawiali się skąd on czerpie pieniądze na utrzymanie. Wszak czynsz za mieszkanie nie był wcale niski, a o rodzinie, która mogłaby go wspierać nikt nic nie wiedział. Tak więc postać Martina była owiana nutką strasznej tajemniczości. Jedni mówili, że Martin jest niemową, dlatego unika ludzi. Inni twierdzili, że jest tajnym agentem, co wymaga od niego dyskrecji i anonimowości. Jeszcze inni posuwali się w swych rozważaniach do stwierdzeń, że jest przestępcą, który się ukrywa. I chyba Ci ostatni byli najbliżsi prawdy. Martin miał jedną, wielką tajemnicę, której pieczołowicie bronił. Read More..