Blog TruStory – strona z opowiadanimi – miłosne i inne

Nick to nie imię. Świat to nie matrix. Życie to nie gra, nie daj się wylogować!

Main Content RSS FeedNajnowszy wpis!

Dealer

Martin zawsze lubił ciemność. Na spacery, czy do sklepu wychodził zazwyczaj w czasie, gdy słońce dawno schowało się za horyzontem. Nie miał przez to żadnych zwierząt. Psa – gdyż trzeba by go wyprowadzać. Żadnych zwierząt domowych, bo jak każde stworzenia żywe lubią one promienie słońca. Martin zawsze miał spuszczone żaluzje, izolował się od jasnego świata. Wielką męką dla niego było, gdy musiał wyjść w jakiejś ważnej sprawie w ciągu dnia. Nie pracował. Przynajmniej nigdy nie wychodził do pracy, nikt z sąsiadów tego nie widział. W ogóle sąsiedzi Martina, w ciągu dwóch lat od jego zamieszkania w kamienicy, widzieli go może kilka razy. Wszyscy zastanawiali się skąd on czerpie pieniądze na utrzymanie. Wszak czynsz za mieszkanie nie był wcale niski, a o rodzinie, która mogłaby go wspierać nikt nic nie wiedział. Tak więc postać Martina była owiana nutką strasznej tajemniczości. Jedni mówili, że Martin jest niemową, dlatego unika ludzi. Inni twierdzili, że jest tajnym agentem, co wymaga od niego dyskrecji i anonimowości. Jeszcze inni posuwali się w swych rozważaniach do stwierdzeń, że jest przestępcą, który się ukrywa. I chyba Ci ostatni byli najbliżsi prawdy. Martin miał jedną, wielką tajemnicę, której pieczołowicie bronił. Read More..

Kraina marzeń

Mała Monika była wyjątkowo ruchliwą osobą. Jej zapracowani rodzice nawet nie zdawali sobie z tego sprawy, gdyż rzadko bywali w domu. Moniką zajmowała się albo ukochana babcia Antonina albo niania Zosia. Obie dobrze znały Monikę i wiedziały, co najbardziej kocha – latające jednorożce. Jak każdemu małemu dziecku, tak i Monice, zarówno babcia, jak i niania [...]

Przełęcz

Październikowe dni nieubłaganie stają się co raz krótsze i zimniejsze. Dlatego też o ostatni dzwonek by skorzystać jeszcze z promieni ciepłego słońca i wybrać się na daleką wyprawę w góry. Piesze wędrówki po dzikich Bieszczadach to to, co Adam kochał szczególnie. Dźwięki przyrody były dla niego bardziej pożądane niż najpiękniejsza muzyka. Adam był typem człowieka, [...]

Przypadek Anity

Październikowe popołudnie. Ostatnie promyki ciepłego słońca usilnie próbują przedostać się do ciemnego pokoju przez szczelnie zasunięte żaluzje. Anita, jak zwykle o tej porze dnia, siedzi przy swoim laptopie. Wnioskując po ruchu rąk, pisze coś. Na jej twarzy maluje się skupienie. Zapewne pisze coś ważnego. Może przepisuje wykłady, może z kimś koresponduje, a może coś tworzy. [...]

Przeciwieństwa się przyciągają część 2

Po upewnieniu się, że Monice nic się nie stało, nieznajomy uśmiechnął się ładnie, przeprosił i powiedział, że musi biec dalej, gdyż się spieszy. Nagle serce Moniki mocniej zabiło. Przez ból głowy nie była w stanie iść dalej na trening więc zawróciła do domu. Całą noc śniła o nieznajomym. Przed oczami wciąż miała jego rozkoszne, czułe [...]

Przeciwieństwa się przyciągają część 1

To nie było typowe love story. Do samego końca byli przekonani, że nie są sobie pisani. Każde z nich pochodziło jakby z innej epoki. On miał swój świat, nowoczesny, przepełniony wszelkiego rodzaju techniką, informatyką. Marzyła mu się kariera sławnego programisty i wielkie pieniądze. Odważny, śmiały, zawsze miał to, czego chciał. Twardo stąpał po ziemi i [...]